Wywiady
dodał: Admin
Jak w domu zwraca się do Ciebie żona?
Moja żona mówi do mnie "kochanie". Rodzice natomiast zwracają się do mnie "Ricardo", "Kaka"... zależy, a we Włoszech "Riki" lub "Ricardo".
Nadal cierpisz, odczuwając bóle pachwiny?
Dzięki Bogu już mnie nic nie boli. Po siedmiu miesiącach dyskomfortu, mogłem zagrać spokojne 65 czy 70 minut.
Siedem miesięcy męczył Cię ten problem?
Tak, siedem miesięcy. Grając w Milanie miałem problem z lewą nogą, a gdy już go zażegnałem, pojawił się następny, z pachwiną. Ogranicza on grę. W końcu przyszedł moment, że już nic nie mogłem robić i postanowiłem to zatrzymać. Ta 42-dniowa przerwa sprawiła, iż bóle odeszły.
Co najbardziej boli, jak masz uraz pachwiny?
Całe ciało. Jest to bardzo kłopotliwe. Boli niemal w każdym ruchu, jaki wykonujesz na co dzień.
Ale od Ciebie oczekiwano więcej...
Wiem, ale ból pachwiny mnie ograniczał. Rozmawiałem z wieloma zawodnikami, którzy przez to przechodzili, wśród nich był Valdano, który musiał być dwukrotnie operowany.
Zagrałeś z Barceloną, mając ten problem, ale było dobrze.
To prawda. Miałem kilka dobrych meczów, ale ciężko było o systematyczność. Nadal nie radzę sobie najlepiej, ale myślę, że jestem piłkarzem, który raczej asystuje. Wiem, że mogę grać lepiej, ale miewałem już dobre chwile.
Mówisz, że będzie w porządku. Może to dlatego, że wiedziesz życie jak zakonnik?
Jestem młody i lubię wychodzić z przyjaciółmi na kolacje lub do kina... to są normalne rzeczy. Nie lubię dyskotek. Może pójdę na koniec sezonu, jak uda się coś wygrać, ale nie w trakcie.
Jesteś członkiem Kościoła Ewangelickiego. Czym różni się on od Kościoła Katolickiego?
Są podobne. Szanuję Kościół Katolicki, ale nie ja należę do Kościoła Ewangelickiego. Jest dużo sportowców, którzy czytają Biblię i mówią o Jezusie. Wszyscy mamy wspólną Ewangelię.
Więc jakie są dokładne różnice?
Wierzymy w Boga, Jezusa i Ducha Świętego. Ale my mamy tylko jednego Świętego, a jest nim Jezus.
Oznacza to, że nie wierzycie w Świętych...
Wierzymy, że są to ważne osoby, ale nie święci. Nie wierzymy w nich.
A Maryja?
Wierzymy, że była to kobieta wybrana przez Boga, aby narodzić Zbawiciela. Jego widzimy, jako Świętego, Ją, jako ważną osobę.
Czy poświęcasz część swojego wynagrodzenia na kościół?
Tak, to jest biblijne przykazanie. Nie muszę tego robić, to po prostu jest część mnie... wszyscy mamy w sobie cząstkę Boga. Każdego dnia modlę się i czytam Biblię. Jestem bardzo radykalny w swoich wartościach.
Czyli nie lubisz słuchać, jak na boisku się przeklina?
Nie lubię bluźnierstwa, wręcz nie znoszę.
Upominałeś kogoś, kto bluźnił?
Tu, w Hiszpanii mniej się klnie, niż we Włoszech. W Milanie mówiłem kolegom, którzy bluźnili, że to nie wina Boga, że coś nie wychodzi.
A co z młodzieżą?
Miałem wiele przeżyć z Bogiem, ale niektórzy młodzi ludzie ich nie mają i stykają się z narkotykami, chcą sławy, pieniędzy...
Które z Twoich doświadczeń najwięcej dla Ciebie znaczy?
Jest ich wiele. Początkowo moja żona nie mogła mieć dzieci i po sześciu miesiącach zaszła w ciążę. To był cud. W wieku 18 lat złamałem szósty krąg. Lekarze powiedzieli mi, że to cud, że mogę chodzić.
Czy to prawda, że żyłeś w czystości do ślubu?
To była najważniejsza wartość, jaką miałem. Wytrwałem z żoną aż do małżeństwa.
Pójdźmy w stronę futbolu. Kiedy poznałeś Florentino?
Poznałem go w 2002 roku, kiedy grałem wraz ze światową reprezentacją przeciwko Realowi Madryt. Powiedział, że kiedyś tu zagram. Odpowiedziałem: "Mam nadzieję".
Wolisz grać tutaj czy we Włoszech?
Tutaj, bo futbol jest tu bardziej otwarty, a gra bogata technicznie. Włoski jest zdecydowanie bardziej taktyczny.
Tam więc treningi są trudniejsze?
Kładzie się większy nacisk na taktykę. W Milanie mieliśmy wiele treningów na wytrzymałość, ale mało pracy na siłowni. Tu jest więcej techniki, pracy z piłką...
Obok kogo siedzisz w szatni?
Raula i Cristiano. Jestem w środku dwóch wielkich ludzi i zawodników. Dużo z nimi rozmawiam. Podpytuję też Raula o Madryt i Hiszpanię.
Dasz radę porównać swoją szafkę z szafkami kolegów?
Zmieniają się tylko produkty, kremy... nie trzymam dużo w szafce.
Co powiesz o Cristiano?
To wielki, wspaniały gracz i bardzo łaskawa osoba. Jesteśmy przyjaciółmi i rozmawiamy o wszystkim. To fenomen.
Wypowiedziałeś się o nim w poważnym tonie.
Musze więc jak najszybciej zmienić ten obraz (śmiech).
Był dzień, w którym wyszedłeś do miasta z Ronaldo i Roberto Carlosem...
Tak, poszliśmy na kolację, a po niej wróciłem do domu.
Byłeś kiedyś na urodzinach Ronaldo?
Nie, nie miałem tak wielkiej szansy (śmiech). Kocham Ronaldo jako piłkarza.
Na Camp Nou Real Madryt wszystkich zaskoczył, mimo iż przegrał.
Mówili, że to najlepszy zespół, ale mieliśmy szansę na wygraną. Drużyna po tym meczu dorosła.
Wielkim celem jest wygranie Ligi Mistrzów na Bernabeu?
To jest snem. Zrobimy wszystko, aby się tam znaleźć.
Liga Mistrzów czy La Liga?
Wolałbym wygrać Ligę Mistrzów. To najważniejszy turniej.
Moja żona mówi do mnie "kochanie". Rodzice natomiast zwracają się do mnie "Ricardo", "Kaka"... zależy, a we Włoszech "Riki" lub "Ricardo".
Nadal cierpisz, odczuwając bóle pachwiny?
Dzięki Bogu już mnie nic nie boli. Po siedmiu miesiącach dyskomfortu, mogłem zagrać spokojne 65 czy 70 minut.
Siedem miesięcy męczył Cię ten problem?
Tak, siedem miesięcy. Grając w Milanie miałem problem z lewą nogą, a gdy już go zażegnałem, pojawił się następny, z pachwiną. Ogranicza on grę. W końcu przyszedł moment, że już nic nie mogłem robić i postanowiłem to zatrzymać. Ta 42-dniowa przerwa sprawiła, iż bóle odeszły.
Co najbardziej boli, jak masz uraz pachwiny?
Całe ciało. Jest to bardzo kłopotliwe. Boli niemal w każdym ruchu, jaki wykonujesz na co dzień.
Ale od Ciebie oczekiwano więcej...
Wiem, ale ból pachwiny mnie ograniczał. Rozmawiałem z wieloma zawodnikami, którzy przez to przechodzili, wśród nich był Valdano, który musiał być dwukrotnie operowany.
Zagrałeś z Barceloną, mając ten problem, ale było dobrze.
To prawda. Miałem kilka dobrych meczów, ale ciężko było o systematyczność. Nadal nie radzę sobie najlepiej, ale myślę, że jestem piłkarzem, który raczej asystuje. Wiem, że mogę grać lepiej, ale miewałem już dobre chwile.
Mówisz, że będzie w porządku. Może to dlatego, że wiedziesz życie jak zakonnik?
Jestem młody i lubię wychodzić z przyjaciółmi na kolacje lub do kina... to są normalne rzeczy. Nie lubię dyskotek. Może pójdę na koniec sezonu, jak uda się coś wygrać, ale nie w trakcie.
Jesteś członkiem Kościoła Ewangelickiego. Czym różni się on od Kościoła Katolickiego?
Są podobne. Szanuję Kościół Katolicki, ale nie ja należę do Kościoła Ewangelickiego. Jest dużo sportowców, którzy czytają Biblię i mówią o Jezusie. Wszyscy mamy wspólną Ewangelię.
Więc jakie są dokładne różnice?
Wierzymy w Boga, Jezusa i Ducha Świętego. Ale my mamy tylko jednego Świętego, a jest nim Jezus.
Oznacza to, że nie wierzycie w Świętych...
Wierzymy, że są to ważne osoby, ale nie święci. Nie wierzymy w nich.
A Maryja?
Wierzymy, że była to kobieta wybrana przez Boga, aby narodzić Zbawiciela. Jego widzimy, jako Świętego, Ją, jako ważną osobę.
Czy poświęcasz część swojego wynagrodzenia na kościół?
Tak, to jest biblijne przykazanie. Nie muszę tego robić, to po prostu jest część mnie... wszyscy mamy w sobie cząstkę Boga. Każdego dnia modlę się i czytam Biblię. Jestem bardzo radykalny w swoich wartościach.
Czyli nie lubisz słuchać, jak na boisku się przeklina?
Nie lubię bluźnierstwa, wręcz nie znoszę.
Upominałeś kogoś, kto bluźnił?
Tu, w Hiszpanii mniej się klnie, niż we Włoszech. W Milanie mówiłem kolegom, którzy bluźnili, że to nie wina Boga, że coś nie wychodzi.
A co z młodzieżą?
Miałem wiele przeżyć z Bogiem, ale niektórzy młodzi ludzie ich nie mają i stykają się z narkotykami, chcą sławy, pieniędzy...
Które z Twoich doświadczeń najwięcej dla Ciebie znaczy?
Jest ich wiele. Początkowo moja żona nie mogła mieć dzieci i po sześciu miesiącach zaszła w ciążę. To był cud. W wieku 18 lat złamałem szósty krąg. Lekarze powiedzieli mi, że to cud, że mogę chodzić.
Czy to prawda, że żyłeś w czystości do ślubu?
To była najważniejsza wartość, jaką miałem. Wytrwałem z żoną aż do małżeństwa.
Pójdźmy w stronę futbolu. Kiedy poznałeś Florentino?
Poznałem go w 2002 roku, kiedy grałem wraz ze światową reprezentacją przeciwko Realowi Madryt. Powiedział, że kiedyś tu zagram. Odpowiedziałem: "Mam nadzieję".
Wolisz grać tutaj czy we Włoszech?
Tutaj, bo futbol jest tu bardziej otwarty, a gra bogata technicznie. Włoski jest zdecydowanie bardziej taktyczny.
Tam więc treningi są trudniejsze?
Kładzie się większy nacisk na taktykę. W Milanie mieliśmy wiele treningów na wytrzymałość, ale mało pracy na siłowni. Tu jest więcej techniki, pracy z piłką...
Obok kogo siedzisz w szatni?
Raula i Cristiano. Jestem w środku dwóch wielkich ludzi i zawodników. Dużo z nimi rozmawiam. Podpytuję też Raula o Madryt i Hiszpanię.
Dasz radę porównać swoją szafkę z szafkami kolegów?
Zmieniają się tylko produkty, kremy... nie trzymam dużo w szafce.
Co powiesz o Cristiano?
To wielki, wspaniały gracz i bardzo łaskawa osoba. Jesteśmy przyjaciółmi i rozmawiamy o wszystkim. To fenomen.
Wypowiedziałeś się o nim w poważnym tonie.
Musze więc jak najszybciej zmienić ten obraz (śmiech).
Był dzień, w którym wyszedłeś do miasta z Ronaldo i Roberto Carlosem...
Tak, poszliśmy na kolację, a po niej wróciłem do domu.
Byłeś kiedyś na urodzinach Ronaldo?
Nie, nie miałem tak wielkiej szansy (śmiech). Kocham Ronaldo jako piłkarza.
Na Camp Nou Real Madryt wszystkich zaskoczył, mimo iż przegrał.
Mówili, że to najlepszy zespół, ale mieliśmy szansę na wygraną. Drużyna po tym meczu dorosła.
Wielkim celem jest wygranie Ligi Mistrzów na Bernabeu?
To jest snem. Zrobimy wszystko, aby się tam znaleźć.
Liga Mistrzów czy La Liga?
Wolałbym wygrać Ligę Mistrzów. To najważniejszy turniej.
Polecamy:
Panel logowania
Następny mecz
Real Madrid
VS
Malaga
Poprzedni mecz
Real Madrid
7:1
CA Osasuna
Tabela LaLiga
| lp. | zespół | m | pkt | bramki |
| 1. | Real Madryt | 11 | 28 | 39-7 |
| 2. | FC Barcelona | 11 | 25 | 34-6 |
| 3. | Valencia FC | 11 | 24 | 17-9 |
| 4. | Levante UD | 11 | 23 | 17-9 |
| 5. | Sevilla FC | 11 | 18 | 11-8 |
| 6. | Malaga CF | 11 | 17 | 12-14 |
| 7. | Espanyol Barcelona | 11 | 16 | 9-13 |
| 8. | Rayo Vallecano | 11 | 15 | 14-13 |
Ankieta
Facebook
Projekt graficzny: Karol 'swpl' Kochanowicz
Mapa Serwisu
Kanał RSS
© 2009 RickyKaka.pl All rights reserved












